Pierwszy gameplay z Dying Light: Bad Blood

Newsy
piątek, 23 marca 2018 561 Wyświetleń 0 Komentarzy
Pierwszy gameplay z Dying Light: Bad Blood

Firma Techland w końcu zaprezentowała pierwszy gameplay z zapowiedzianego w grudniu zeszłego roku, samodzielnego dodatku do Dying Light. Bad Blood (pol. Zła krew) ma skupiać się na sześcioosobowym trybie PvP battle royale. Na trwającym dziewięć minut materiale widzimy pojedynczą, kompletną rozgrywkę.
Zabawa zaczyna się od nieco bolesnego lądowania. Następnie – jak to zwykle bywa w grach typu battle royale – gracz przeszukuje opuszczone budynki, rozglądając się za przydatnym ekwipunkiem. Trzeba przyznać, że znany z produkcji Techlandu, parkourowy system poruszania się sprawdza się bardzo dobrze w odmiennym modelu rozgrywki, zapewniając płynność eksploracji, o której wiele nowszych gier może jedynie pomarzyć.
Ciekawe jest również to, że… to wciąż Dying Light. Z jednej strony zdaje się to oczywiste – mamy w końcu do czynienia z rozszerzeniem. Z drugiej jednak strony, myśląc „battle royale” na ogół nie wyobrażamy sobie uliczek pełnych zombiaków, skupiających się na walce z nimi zadań do wykonania i systemu walki zbudowanego głównie w oparciu o używanie przeróżnej – często improwizowanej – broni białej. Odmienny jest także pomysł na wymuszanie rywalizacji pomiędzy poszczególnymi uczestnikami zabawy. Zamiast kurczącej się stopniowo mapy mamy tu konieczność zdobycia jak największej liczby próbek skażonej wirusem krwi, a także helikopter, który pojawia się tylko w jednym miejscu… i może przyjąć na pokład wyłącznie jedną osobę. W efekcie pozostali przy życiu rywale w sposób naturalny zbiegają się w końcu w jednym, konkretnym punkcie. Dzięki temu omawiany tytuł charakteryzuje się typowym dla battle royale, wzrastającym napięciem, ale równocześnie nie zaburza atmosfery znanej z Dying Light poprzez dziwne i mało realistyczne kurczenie się świata gry.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.