Oskar i Pani Róża

Literatura
niedziela, 28 sierpnia 2016 1627 Wyświetleń 0 Komentarzy
Oskar i Pani Róża

oskipr

 

      „[…]życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć.”

Lektura pt. „Oskar i Pani Róża” autorstwa Erica-Emmanuela Schmitta opowiada o małych chłopcu, który umiera na białaczkę. Jak na swój wiek jest bardzo dojrzały.  Opowieść o Oskarze urzeka własną niepowtarzalną aurą i klimatem, a przede wszystkim tym, że jest to powieść filozoficzna, a nie tylko historia umierającego chłopca.

Książki są różne – lepsze i gorsze, grubsze i cieńsze, dla dorosłych i dla dzieci. Ta jest przeznaczona dla każdego, bez wątpienia trafi w gusta młodzieży jak i dorosłych. Nie jest ciężka do zrozumienia i mimo iż należy do krótkich książek jej przekaz na tym nie ucierpiał. Autor idealnie oddaje prostotą języka i humorem powagę sytuacji. Pokazuje, iż wszystko co dzieje się w życiu, tak naprawdę zależy od nas samych i naszego podejścia.

Tworząc niebanalnych bohaterów, stara się przekazać najważniejsze wartości z życia. Dużą rolę odgrywa Pani Róża, starsza kobieta z niesamowitą wyobraźnią i charakterem, która podnosząc Oskara na duchu podsuwa mu wiele pomysłów. Każąc pisać chłopcu codziennie listy do Boga sprawia, że staje mu się bliższy. Otwiera się przed Nim coraz bardziej, dzieli swoimi myślami, spostrzeżeniami i problemami. Z każdym kolejnym listem zaczyna przekonywać się, że Bóg jednak istnieje. To pomaga pogodzić mu się z chorobą i coraz bliższym końcem. Pani Róża jednak nie pozwoliła Oskarowi myśleć, że umiera jako mały chłopiec. Nakłoniła go, aby każdy dzień liczył jako dziesięć lat. Właśnie dzięki temu ta przejmująca historia z dziecięcego świata zmienia się w wyobrażenia o życiu osoby, która z małego dziecka staje się po kolei nastolatkiem, dorosłą postacią, żonatym mężczyzną, i na koniec starszym człowiekiem.

Gdy nagle po odejściu Oskara, jego rolę jaką było przedstawienie codzienności, przedstawienie codzienności, przejmuje Pani Róża, z naszych serc, wydobywa się ogromny smutek i zdziwienie, że to już finisz opowieści wstrząsającej naszymi uczuciami. Postawa Oskara zmusza do przemyślenia rad Róży i wyciągnięcia wniosków z postępowania chłopca, oraz jego nastawienia do życia.

Jak dla mnie książka zasługuje na ogromny szacunek. Warto się nią zainteresować. Prostota języka i ukryty humor sprawiają, że nie jesteśmy w stanie zauważyć, kiedy skończyliśmy czytać. Przeczytanie tej opowieści nie zajmie Ci dłużej niż pół godziny, a rozterki będą kłębić się w Twojej głowie, bardzo długo. Przygotuj się na refleksje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.